4 zasady hotelowego savoir-vivre’u

Savoir vivre to sztuka dobrego zachowania się w określonej sytuacji. Jak wiemy – hotele to miejsca publiczne i dotyczą ich również różnorakie konwenanse. Jakich zasad powinniśmy w nich zawsze przestrzegać, żeby zachować godność?

Nie da się zaprzeczyć, że w hotelu trzeba również umieć się zachować. Często jednak Goście zapominają o etykiecie i postępują karygodnie. Nieważne czy odwiedzamy Gdańsk hotele czy jakieś inne. Zawsze powinniśmy pamiętać o kilku złotych zasadach hotelowego savoir-vivre’u.

Oto one:

recepcja hotelowa

1. Bądź miły dla obsługi

Uniwersalna i stara prawda – bądź miły dla innych, a inni będą mili dla Ciebie – sprawdza się również w hotelu. Powinniśmy okazywać szacunek obsłudze obiektu – od portiera, przez pokojową, aż po recepcjonistę i menadżera. To przecież oni starają się, by niczego nam nie zabrakło, chcąc nam umilić czas i sprawić, byśmy czuli się komfortowo.

2. Nie niszcz i nie kradnij rzeczy z pokoju

Nagminnie zdarza się, że Goście hotelowi przywłaszczają sobie elementy wyposażenia pokoju. O ile zabieranie ze sobą kosmetyków – szamponu oraz mydełek – to już standard i nie jest odbierane jako nieeleganckie, o tyle kradzieże ręczników, suszarek czy telefonów to zjawiska karygodne. Chcąc zachować się z klasą – oszczędźmy sobie nawet tych kosmetyków.

3. Nie przeszkadzaj innym Gościom

Będąc w hotelu, musimy pamiętać o tym, że nie jesteśmy jedynymi jego mieszkańcami. Za ścianą, nad nami, pod nami też mogą być ludzie, którzy chcieliby odpocząć i się wyciszyć. Nie róbmy na złość naszym sąsiadom puszczaniem głośnej muzyki czy krzykiem. Przez kilka dni jesteśmy częścią jakiejś wspólnoty, która żyje osobno, ale jednak obok siebie.

napiwek

4. Dawaj napiwki

Są one zawsze mile widziane. Napiwkiem możemy podziękować komuś za miłą obsługę czy przykładną pracę. W hotelu napiwek możemy dać niemalże każdemu – od portiera, przez konsjerża, recepcjonistę, aż po pokojówkę. Ważne, aby umieć to robić. Najlepiej jest pozostawić w pokoju liścik z kopertą, a w niej określoną sumę. Nieeleganckim jest dawanie napiwków zawstydzających pracowników – a więc przysłowiowych „groszaków”.